Ocena ryzyka samobójstwa – schemat, który ja wypracowałam

Pamiętam kiedy, chyba na czwartym roku studiów, podczas zajęć z psychologii społecznej zahaczyliśmy o temat samobójstw.

Był to jeszcze temat tabu i samo zagadnięcie samobójstwa było kojarzone głównie z czynnikami psychopatologicznymi, a przynajmniej takie odnosiło się wrażenie przeglądając literaturę i rozmawiając z ludźmi w tamtym okresie. Wyglądało jak gdyby inne uwarunkowania nie odgrywały w decyzji człowieka, chcącego zakończyć swoje życie, większej roli. Tymczasem, podczas porządnej jakości oceny ryzyka samobójstwa, należy się również skupić na społecznych i środowiskowych przyczynach decyzji człowieka o odebraniu sobie życia.

W tym wpisie podzielę się z Wami metodami, których na co dzień używam w pracy do oceny ryzyka samobójstwa klientów, z którymi pracuję w danej chwili. Być może ułatwi Ci to zrozumienie dlaczego praktyk wypytuje Cię o rzeczy pozornie nie związane z tym co dzieje się dla Ciebie w tym momencie. Mam również nadzieję, że naświetli Ci to powody dla których możesz być pytany o swoje intencje „na okrągło”.

Będzie to raczej kieszonkowa wersja tego zagadnienia, jako że jest mnóstwo specjalistycznej literatury na ten temat, do której można sięgnąć.

Ja skupię się tu raczej na pytaniach, które zadaje się klientom podczas tego procesu aby lepiej oszacować ich plany, intencje, czynniki ryzyka, jak i również czynniki wsparcia „chroniące” ich przed odebraniem sobie życia.

Ja w swojej praktyce zostawiam ocenę ryzyka samobójstwa na koniec wstępnej konsultacji, głównie dlatego, że w tym momencie zazwyczaj mam już z klientem dobry kontakt i jest on, w większości przypadków, bardziej otwarty i szczery w odniesieniu do tematu samobójstwa.

Po pierwsze należy ustalić o jakim ryzyku mówimy i nie należy się obawiać poruszenia tego tematu z klientem. W tym wpisie skupimy się na ludziach z pełną zdolnością umysłową, doświadczających myśli samobójczych o średnim nasileniu.

Często słyszy się o przeświadczeniu, że nie należy pytać człowieka czy zmaga się z myślami samobójczymi, z lęku przed „podsunięciem mu pomysłu”. Nie bójmy się tego, najgorsze co może się stać to jest to, że człowiek się nie przyzna, co w zamian spowoduje, że nasza interwencja będzie nieadekwatna – tego nie chcemy. Na pewno jednak nasze pytanie nie przyczyni się w żaden sposób do późniejszych decyzji danego człowieka o odebraniu sobie życia bądź też nie. Mamy tu olbrzymią nadzieję, że kiedy kogoś zapytamy to ten ktoś nam szczerze odpowie i to jest super, duży pierwszy krok dla wszystkich zmagających się z myślami samobójczymi.

Dobra, ustaliliśmy, że zmagasz się z myślą o odebraniu sobie życia. Zazwyczaj następnymi pytaniami, które zadaję są: od jak dawna miewasz takie myśli, jak często one się pojawiają, w jakich sytuacjach się pojawiają, jak długo trwają, czy zastanawiałeś się nad sposobem w jaki odebrałbyś sobie życie, jak silne są te myśli, co z nimi robisz, czy masz plan na odebranie sobie życia.

Te wszystkie zagadnienia mają bardzo istotny wpływ na dalszy proces oceny ryzyka. Zawsze alarm budzą klienci z konkretnym planem/sposobem w jaki będą chcieli się zabić, Ci którzy mają za sobą kilkakrotne próby samobójcze, jak i również ludzie z wysokich grup ryzyka. O grupach ryzyka napisze przy następnej okazji.

W następnej kolejności możesz się spodziewać pytania „czy w przeszłości próbowałeś odebrać sobie życie?”

Jeśli tak, to co Cię do tego sprowokowało (w jakim to było kontekście), czy byłeś pod wpływem alkoholu bądź innych substancji, jaki sposób wybrałeś, czy była to próba zaplanowana czy raczej akt impulsywny, czy komuś o niej powiedziałeś, jakie były konsekwencje/następstwa twojej próby samobójczej (czy potrzebna była pomoc medyczna), czy masz plan/intencje zrobić to jeszcze raz, dlaczego tak bądź dlaczego nie, czy zauważasz jakiś schemat w swoim działaniu.

Jeśli Twoja odpowiedź na pytanie „czy planujesz ponownie spróbować odebrać sobie życie” jest „nie” to cieszę się razem z Tobą. Jednak aby dobitnie zamknąć ten temat ja dodatkowo pytam „co musiałoby się stać abyś ponownie targnął się na swoje życie”. Nie jest to w żadnym razie pytanie lekceważące czy też zachęcające. Dzięki temu pytaniu mogę lepiej poznać system wartości człowieka, z którym rozmawiam i ocenić jak bliska lub jak odległa może być dla niego kolejna próba samobójcza. Jeśli na przykład pracuję z kobietą, której mąż jest nieuleczalnie chory i zostało mu kilka miesięcy życia i słyszę od niej, że ona nie wyobraża sobie życia bez męża i jego śmierć najpewniej będzie oznaczała jej śmierć – tutaj zapala się czerwone światło. Oznacza to, że ta kobieta będzie potrzebowała wzmożonego wsparcia emocjonalnego po śmierci męża, gdyż w tym okresie będzie bardziej narażona na działania impulsywne. Tu jednak wkraczamy w kwestie określonych interwencji i profilaktyki co będzie odrębnym tematem na artykuł.

Niektóre osoby są szczęśliwe, że przeżyły swoją „nieudaną” próbę samobójczą i nic ani nikt nie będzie wstanie tego zmienić. Jest to ponownie temat na następny artykuł, gdyż godzien jest on poświęcenia mu większej uwagi.

Jeśli Twoja odpowiedź na to pytanie brzmi „tak”, ja zdecydowanie będę „drążyć” aby dowiedzieć się więcej. Niektórzy ludzie traktują część z prezentowanych poniżej pytań jako pewnego rodzaju atak na ich osobę. Chcę Cię jednak zapewnić, że zadając Ci te pytania mam tylko na uwadze Twoje dobro. Miałam wiele przypadków gdzie moi klienci w trakcie tej rozmowy sami zauważyli pewne schematy w swoich zachowaniach i byli w stanie zidentyfikować sytuacje, w których są bardziej podatni/narażeni na próby samobójcze.

A pytaniami, które zawsze zadaję są: „co Cię powstrzymuje przed odebraniem sobie życia”, „czy jest coś na co czekasz/masz nadzieję”, „co możesz zrobić aby zminimalizować/wygłuszyć te/myśli lub plany”, „co Twoi bliscy mogą zrobić aby Cie wesprzeć”, „czy jest coś co odpowiednie serwisy/organizacje mogą zrobić aby Ci pomóc”. Tutaj oceniam Twoje nastawienie, nadzieje, oczekiwania oraz Twoją gotowość to wzięcia odpowiedzialności za swoje życie i działania.

Sam fakt, że klient mówi mi o swoich zamiarach uważam za poszukiwanie pomocy i to jest super duże, bo nie wszystkim przychodzi to z łatwością. Tutaj również nasuwa się temat odpowiednich interwencji, które opiszę przy innej okazji.

Należy również wspomnieć, że ocena ryzyka samobójstwa jest procesem a nie jednorazową czynnością, którą wykonujemy aby następnie o niej zapomnieć. Dlatego, jeśli będziesz/jesteś pod stałą opieką psychiatry lub innego praktyka, możesz co jakiś czas spodziewać się pytań w stylu „czy miałeś ostatnio jakieś niepokojące myśli dotyczące samobójstwa?”.

Ja pytam o to swoich klientów prawie za każdym razem kiedy mam z nimi kontakt. Mówię „prawie” za każdym razem, gdyż nie chcę „spamować” tych, z którymi mam kontakt kilka razy w tygodniu.

Po wstępnej ocenie ryzyka zazwyczaj ustalany jest „plan wsparcia” zawierający różnego rodzaju interwencje i angażujący różne osoby i organizacje. Jako że jest to plan dla Ciebie i jesteś  jego głównym zainteresowanym nie bój się zadawać pytań i kwestionować czegoś, z czym nie do końca się zgadzas. Czasami zalecany jest krótki pobyt w szpitalu psychiatrycznym aby lekarze mogli lepiej przyjrzeć się Twoim objawom, przedstawić Ci różne możliwości terapeutyczne i zaproponować najlepsze opcje dalszego leczenia.

Jak wspomniałam, jest to mój schemat oceny ryzyka samobójstwa w takiej małej pigułce 🙂 i mam nadzieję, że będzie on dla niektórych z Was przydatny. Zapraszam również do komentowania. Może przyjdzie Wam do głowy coś, co ja mogłam pominąć. Chętnie również usłyszę o Waszych doświadczeniach w tym temacie.

 

„Pełne bądź częściowe wykorzystanie artykułów możliwe jest jedynie po opatrzeniu ich informacją o źródle i aktywnym linkiem zwrotnym do strony www.zdrowieipsychika.com
Moje wpisy, które tu wrzucam służą wyłącznie do celów edukacyjnych i informacyjnych, dlatego nigdy nie mogą one zastąpić opinii pracownika służby zdrowia".

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s